Wtorek, 4 sierpnia 2026 Imieniny: Dominik, Protazy, Jan
SAMORZĄD

Premier i ministrowie przyjechali do Tarnawy-Kolonii po incydencie z pociskiem

Reklamuj sie w tym artykule

Premier Donald Tusk, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński przyjechali w środę do Tarnawy-Kolonii, gdzie spadł pocisk. Na miejscu byli też wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, wicewojewoda Andrzej Maj oraz przedstawiciele służb. Według wstępnych ocen wojskowych to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.

  • W Tarnawie-Kolonii wylądowały szczątki pocisku, nikt nie ucierpiał.
  • Premier powiedział, że wszystko wskazuje na rosyjski pocisk Ch-101.
  • Śledztwo prowadzi prokuratura przy udziale służb MON i MSWiA.
  • Minister Kierwiński zapowiedział aktualizację procedur informowania mieszkańców.

Premier: Rosja będzie chciała się oczyścić z odpowiedzialności

Donald Tusk podkreślił, że najważniejsze jest szybkie wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Jak mówił, to szczęście, że incydent obył się bez ofiar i zniszczeń. Premier zaznaczył, że rząd nie przesądza ostatecznie sprawy i czeka na decyzję prokuratury, ale ocena wojskowych dotycząca szczątków wyraźnie wskazuje na rosyjski pocisk.

Rosja będzie stawać na głowie, żeby oczyścić się z odpowiedzialności. Szanujemy decyzję prokuratury i nie rozstrzygamy ostatecznie tej sprawy, ale według oceny wojskowych dotyczącej szczątków pocisku wszystko wskazuje na to, że był to rosyjski pocisk Ch-101.

Donald Tusk, prezes Rady Ministrów

Szef rządu zapowiedział też, że przeanalizowany zostanie każdy element reakcji państwa na sytuację. Jego zdaniem wszystko musi być przejrzyste, a mieszkańcy muszą dostawać pełną informację.

Szef MON: służby pracują w pełnej koordynacji

Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że wszystkie służby są skoordynowane, a badanie zdarzenia odbywa się pod nadzorem prokuratury przy udziale służb Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wicepremier podkreślił, że między służbami nie ma rywalizacji.

Wszystkie służby są skoordynowane. Badanie tego zdarzenia odbywa się pod nadzorem prokuratury i przy udziale służb MON oraz MSWiA. Współpraca i wymiana informacji są na najwyższym poziomie. Nie ma żadnej rywalizacji - każdy wie, jakie jest jego zadanie.

Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej

MSWiA: procedury informowania mieszkańców zostaną zaktualizowane

Marcin Kierwiński przekazał, że procedury dotyczące informowania społeczeństwa były już dwukrotnie aktualizowane. Po dzisiejszym zdarzeniu ministerstwo prawdopodobnie zdecyduje się na kolejne zmiany, żeby lepiej przygotować się na podobne sytuacje.

Już dwukrotnie aktualizowaliśmy procedury dot. informowania społeczeństwa i tym razem pewnie też zdecydujemy się na taki krok, by być jeszcze lepiej przygotowanym. Tego typu sytuacje będą się zdarzały i musimy być na nie przygotowani.

Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji

Jak podkreślali przedstawiciele rządu, sprawa jest badana przez prokuraturę. Mieszkańcy mogą spodziewać się dalszych komunikatów służb w sprawie zdarzenia.

Co to oznacza dla mieszkańców

Na razie nie ma informacji o zagrożeniu dla okolicznych miejscowości. Służby prowadzą czynności na miejscu, a prokuratura wyjaśnia okoliczności pojawienia się pocisku. MSWiA zapowiada zmiany w sposobie informowania obywateli o podobnych zdarzeniach - w praktyce powinno to oznaczać szybsze i bardziej czytelne komunikaty w przyszłości.

Informacje przekazała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
IT

Iwona Tomaszewska

Iwona Tomaszewska, redaktor naczelna Biłgoraj.pl, specjalizuje się w tematyce samorządowej i biznesowo-inwestycyjnej.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!